POEZIJA.COM.PL
  • O nas
  • Aktualności
  • Imprezy
  • FUNDACJA ROZWÓJ
  • GALERIA
  • Search /Szukaj/ Trazi
  • Kontakt

Przekłady

  • z polskiego na serbski
  • z serbskiego na polski
  • z polskiego na chorwacki
  • z chorwackiego na polski
  • z polskiego na macedoński
  • z macedońskiego na polski
  • z polskiego na słowacki
  • z polskiego na rusiński
  • z polskiego na rosyjski
  • z rosyjskiego na polski
  • z polskiego na białoruski
  • z polskiego na ukraiński
  • z ukraińskiego na polski
  • z serbskiego na rosyjski
  • z serbskiego na bułgarski
  • z serbskiego na macedoński
  • z serbskiego na słoweński
  • z serbskiego na słowacki
  • z serbskiego na rumuński
  • z bułgarskiego na polski
  • z bułgarskiego na serbski
  • z bułgarskiego na macedoński
  • ze słoweńskiego na polski
  • Z chorwackiego na słoweński
  • z chorwackiego na bułgarski
  • z rosyjskiego na bułgarski
  • z polskiego na czeski
  • z czeskiego na polski
  • z tureckiego na serbski
  • z angielskiego na turecki
  • z serbskiego na angielski
  • z polskiego na angielski

Publikacje

  • Publikacje w oryginale
  • Rubryka Olgi
  • Recenzje
  • Podróże do świata i sztuki z Agnieszką Jarzębowską
  • Rubryka Ladislava Babicia
  • Rubryka Mirosława Grudnia
  • UMETNIČKI KUTAK VERICE TADIĆ

Sylwetki twórców

  • Zasłużeni dla idei
  • Polska
  • Turcja
  • Serbia
  • Chorwacja
  • Bośnia
  • Słowenia
  • Macedonia

Polityka Pywatności

  • Polityka Prywatności

z kącika autora

Olga Lalić-Krowicka - Analiza drzewa w Dukli

Szczegóły
Nadrzędna kategoria: kącik autora
Opublikowano: 08 październik 2012

ANALIZA DRZEWA W DUKLI

Wszyscy ludzie na tym świecie są źli?
Bo ja nie wiem...
Nie poznaję siebie, ani ciebie, ani tego, ani tamtego
Wszyscy śpicie, czy budzę się?
Jedno oko podzielone na dwa jeszcze śpi,
drugie oko podzielone na dwa zaczyna obserwować…
Jest jedno takie małe drzewo z cienkim pniem,
rośnie w Dukli w ciszy mimo przekleństw ludzkich.
Jego słowa są z płatków z cichych uczuć Boga,
a dusza z cienia wydłużającego się do nieba....
Dlaczego od zawsze więcej drzewa mówią i kochają niż ludzie…
Można się o niego oprzeć w każdej chwili, bo jest szczere.
Jeśli ludzie brzydzą się emocji i nie lubią szczerości, to drzewa też nie.
Truje go dym z budynków w kotlinie,
a ono wierne Bogu przez cały czas - ledwo, ale rośnie.

 

 

Olga Lalić-Krowicka - SNY O ISTNIENIU - WIERSZE

Szczegóły
Nadrzędna kategoria: kącik autora
Opublikowano: 29 wrzesień 2012

ISTNIENIE ZAWSZE ISTNIEJE

W galaktyce wieczności
istnieją obrazy dwóch ciał.

Jeden dąży ku drugiemu,
drugi ku jednemu,

pozostawiając nici do ziemi.

 

 


MEWA

Każda myśl spotkania z wiecznością
może tonąć w dwóch morzach.
Jeden znak przekleństwa
może zaburzyć rytm.
Czerstwieją igły w duszy.
Jest lepiej.
Lilia rozpięta na krzyżu wysłania
poleruje przyszłość
Jest znana mrówką nieba.
Wyzwala ciało, topniejąc w powietrzu,
jakby dążyła do doskonałości.

 

2002

Czytaj więcej: Olga Lalić-Krowicka - SNY O ISTNIENIU - WIERSZE

Olga Lalić-Krowicka - Cztery pory roku z dziadkiem (opowiadanie)

Szczegóły
Nadrzędna kategoria: kącik autora
Opublikowano: 24 wrzesień 2012

 

   Jesienią mój dziadek lubił przychodzić po mnie pod koniec ostatniej lekcji. W ciemnożółtym płaszczu i czarnym berecie na głowie. Na jego wysokich i chudych ramionach wisiała niebieska torba. Mówiliśmy na nią plava* torba i wszyscy w rodzinie wiedzieli, że chodzi o torbę dziadka. Stał zawsze dumnie wyprostowany pod cyprysem rosnącym za szkolnym murem i czekał, aż wyjdę. Dzwonek, szósta po południu. Dzień jeszcze długi. Biegnę wraz z innymi dziećmi i szukam jego uśmiechu. Od razu, gdy mnie zauważał, rozkładał szeroko ręce i witał ciepło i czule wołając: diko moja*, čedo moje* lub jabuko moja*. Obejmował mocno i podnosił w górę. Wszyscy patrzyli na nas. Byłam dumna i szczęśliwa. To był mój dziadek, mój wielki i wieczny dziadek. Brał mnie za rękę i tak wyruszaliśmy na wycieczkę do winnicy przed zbliżającym się winobraniem. Dziadek był najmądrzejszym i najcieplejszym człowiekiem, jakiego kiedykolwiek znałam. Zawsze, gdy mi o czymś opowiadał, na jego twarzy rodził się uśmiech. To były wzruszające i majestatyczne opowieści, nasycone wiedzą o dawnych czasach i pełne osobistych wspomnień. Nawet wtedy, gdy przechodziliśmy obok cerkwi św. Mikołaja i cmentarza, nie bałam się, że zmarli mogą wstać z grobu, by mnie straszyć. Chociaż i tak nigdy nie trzęsłam się ze strachu, bo w moich wyobrażeniach były to sympatyczne dusze w czerwonych dalmatyńskich czapkach. Nie wiem akurat, dlaczego w czerwonych? Może, dlatego, że wtedy był to bardzo popularny kolor, albo, dlatego, że dziadek Sako, który w tym czasie zmarł, chodził w czerwonej dalmatyńskiej czapce?

Czytaj więcej: Olga Lalić-Krowicka - Cztery pory roku z dziadkiem (opowiadanie)

Olga Lalić-Krowicka - Mój Drogi Pantokratorze...

Szczegóły
Nadrzędna kategoria: kącik autora
Opublikowano: 23 wrzesień 2012

 Pantokrator i cisza

 
Wiesz, Pantokratorze,
że cisza jest prawdziwa tylko wtedy,
gdy świadomość mówi,
a rzeczywistość stroi się w ubiór: prawda dnia powszedniego,
którą jesteś.
Pantokratorze, Twoja aureola jest z ciszy,
dlatego w niej
zwróć mnie mi,
i niech mnie nie okrada diabeł z myśli,
nie soli je
i nie dokłada swoich.
Ten histeryczny śmiech,
skała w głowie
potrzebują ciszy Twej, mój drogi Pantokratorze,
żebyś je zdruzgotał w milczeniu.
Zło nie ma swojego imienia ani twarzy.
A Twa cisza ma najbardziej dostojne.
Dziękuję za siebie w dzisiejszym dniu,
gdy klęcząc powtarzam imię Twe
z dobroci cichej utkane.
Niech skromność zwycięża,
zabobonny odejdą,
i proszę cię
teraz, gdy zwracasz mnie mi,
zwróć mnie wreszcie na stałe....
Mój drogi Pantokratorze.

 

Czytaj więcej: Olga Lalić-Krowicka - Mój Drogi Pantokratorze...

Olga Lalić-Krowicka - pjesme/wiersze

Szczegóły
Nadrzędna kategoria: kącik autora
Opublikowano: 19 wrzesień 2012

SJEĆANJA JEDNE PORODICE

Ja i moj tata ne igramo se rata,
ja i moj djed volimo puno med,
ja i moja baka nevjerujemo u rak,
ja i moja mama kad je bila sama.
Svijet trči kotrlja se skače,
more igra u suncu,
nebo je ko mače.
Porodica rira tira...
Eh da mi je srpskih krompira.
Lete knjige pjesmicu pišem.
Danas sam puno uspomena pojela
i ništa više.

WSPOMNIENIA PEWNEJ RODZINY

Ja i mój tato nie bawimy się wojskowato,
ja i mój dziadek lubimy miód,
ja i moja babcia nie wierzymy w raka,
ja i moja mama kiedy była sama.
Świat biegnie toczy się skacze,
morze gra w słońcu,
niebo jest kiciowate.
Rodzina tu i tam
Zjadłam serbski - ziemniak.
Lecą książki wierszyk piszę
Dziś dużo wspomnień zjadłam
i proszę o ciszej.


SKRIVENA PJESMA

Vedra su jedra – vedar je dan
u mome srcu mali partizan.
Puca baca biježi traži
izgubila sam na kilaži.
Tito je bio mali pjesnik
o tome se nije znalo
sve pjesme o njemu
srce mu je ranije sanjalo.

UKRYTY WIERSZ

Pogodne żagle – pogodny dzień
w moim sercu mały partyzant.
Strzela rzuca ucieka szuka
spłynęła trochę moja tusza.
Tito był małym poetą
o tym nikt nie wiedział
wszystkie o sobie pieśni
wcześniej sam wyśpiewał.

 

Czytaj więcej: Olga Lalić-Krowicka - pjesme/wiersze

  1. Olga Lalić-Krowicka - wiersze miłosne
  2. ŻABA/ŽABA - wybrane wiersze
  3. Mózg/Mozak - wybrane wiersze
  4. Kolejny Raz Śniłam Dom - Olga Lalić-Krowicka

Strona 4 z 6

  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6