Nenad 20250803 121325 POP OUT20 lipca, o godz. 21:00 nasz gość, poeta i pisarz Nenad Šaponja, zaprezentował wiersze ze swojego tomiku „Bliźniak czasu” (serb. „Blizanac vremena”) na Placu Poetów na Starym Mieście w Budvie w Czarnogórze. Książka ta została w tym roku uhonorowana prestiżowymi nagrodami „Meša Selimović” oraz „Nagrodą Zmaja”, przyznawanymi przez Macierz Serbską. Publiczność miała również okazję po raz pierwszy usłyszeć wiersze z najnowszego zbioru poetyckiego Šaponji, pt. „Wolne oko” (serb. „Slobodno oko”), podczas gdy rozmowę z autorem prowadziła pisarka Slavica Perović.


  • •Tytuł zbioru, „Wolne oko”, ma silną symbolikę. Co oznacza dla Pana wolne oko – czy jest to przede wszystkim sposób patrzenia, czy też sposób na życie?
    – Sposób życia wynika ze sposobu postrzegania, a także ze sposobu rozumienia rzeczy. Wolne oko daje nam możliwość zrozumienia świata widzianego zarówno z najwyższych i najodleglejszych, jak i z najgłębszych punktów.
    W jakim stopniu w tym zbiorze obecny jest wymiar biograficzny, a w jakim jest to doświadczenie wspólne dla nas wszystkich?
    – Artysta zawsze wychodzi od tego, co biograficzne, a w literaturze, jeśli jest ona udana, dochodzi się tak daleko, jak to możliwe – najpierw do uwodzicielskiej fikcji dla innych, a potem do archetypów, które czytelnicy rozpoznają jako swoje własne głębokie doświadczenie. Dochodzi się też do piękna, przed którym stajemy w zachwycie. To właśnie ta przestrzeń indywidualnego doświadczenia, która staje się zbiorowa, jest najprawdziwszą przestrzenią wiersza.
    W Pana poezji często łączy się codzienność z metafizyką. Gdzie, Pana zdaniem, kończy się to, co widzialne, a zaczyna to, co niewidzialne?
    – Żyjemy w świecie tego, co widzialne, co nie jest jednak widoczne dla wszystkich w ten sam sposób. Ludzie mają różne wyobrażenia o widzialnym świecie i w ten sposób budują swój świat wewnętrzny, swoją tożsamość. Często to, co dla jednej osoby jest widoczne i jasne, pozostaje niezauważone i niewidoczne dla innej. Dlatego należy wyostrzyć swoją percepcję, aby lepiej dostrzegać te warstwy świata widzialnego, które wydają się niewidoczne dla osób nieuważnych i niewprawnych.
    • Cisza i spojrzenie wydają się być jednymi z głównych bohaterów tej książki. Dlaczego są dla Pana tak ważne?
    – Cisza jako zatrzymany czas staje się przestrzenią, w której można prowadzić rozmowę z własną duszą. Jednak sama cisza akustyczna nie wystarczy do tej rozmowy. Musi ją zainicjować inna dusza.
    • Czy w epoce szybkich obrazów i krótkiej uwagi poezja może sprawić, że ktoś zatrzyma się na chwilę?
    – Ponieważ żyjemy w wyraźnie przyspieszonym czasie, literatura w ogóle, a poezja w szczególności, jest jednym z najlepszych sposobów na spowolnienie czasu i dotarcie do samych siebie, a nawet do własnej duszy.
    • Czy uważa Pan, że wiersz się odkrywa, czy też powstaje w wyniku długiej pracy?
    – Ujmijmy to tak: wiersz rodzi się z długiego procesu poszukiwania sposobu, by świat mógł przemówić przez poetę i objawić piękno świata, z którego pochodzi, w tym matematycznym, przewidywalnym świecie, w którym żyjemy.
    • Czy poeta pisze, by zrozumieć świat, czy by go zaakceptować?
    – Nie jestem pewien, czy poeta wie, dlaczego pisze. Na pewno nie dla statusu w społeczeństwie. Wiersz często pomaga duszy poety przetrwać w świecie, do którego został wrzucony. I oferuje taką samą pomoc duszy czytelnika.
    • Co inspiruje Pana dzisiaj najbardziej – ludzie, podróże, wspomnienia czy cisza?
    – Jeśli chodzi o poezję, bliższa mi jest koncepcja inicjacji niż inspiracji. W chwili, gdy zostajemy energetycznie zainicjowani do spojrzenia w inny świat, może narodzić się wiersz. A inni ludzie, nasze podróże, nasze cisze i wspomnienia są po prostu częścią doświadczenia naszej egzystencji. Doświadczenie duszy – zarówno naszej własnej, jak i innych ludzi, z którymi się spotykamy – jest podstawowym doświadczeniem poetyckim, które wprowadza nas w świat wiersza jako aktu twórczego.
    • W jakim stopniu „Wolne oko” stanowi kontynuację Twojej dotychczasowej podróży poetyckiej, a w jaki sposób reprezentuje nowy początek?
    – Każda nowa książka jest dla poety nową próbą i nowym początkiem, a jednocześnie kontynuacją. Powstaje w oparciu o doświadczenia całego życia, a także doświadczenia związane z innymi książkami – zarówno tymi napisanymi, jak i przeczytanymi – ale zawsze stanowi rozdział zupełnie nowej opowieści. Przed poetą, podobnie jak przed każdym prawdziwym twórcą, zawsze stoi imperatyw nowości. Powtarzanie tego, co już zostało napisane, byłoby nużące zarówno dla poety, jak i dla czytelnika, i nie zasługiwałoby na to, by znaleźć się w formie książkowej.
    • Po zamknięciu tej książki czytelnik pozostaje z licznymi pytaniami. Czy taka była Pana intencja?
    – Sztuka jest naszą odpowiedzią na świat i dlatego czerpie swoje życiodajne soki z pytań. Nawiasem mówiąc, tomiki poezji, przynajmniej w moim przypadku, nie powstają z żadnym konkretnym zamiarem. Mówiąc najprościej, poprzez język wyłania się rozmowa między duszą, twoimi spostrzeżeniami i fascynacjami światem, w którym żyjesz.
    • Jaką rolę pełni dziś poeta w społeczeństwie, które więcej mówi, a mniej słucha?

– Dzisiejszy świat zmierza ku coraz szybszemu wzrostowi entropii. Poeci, choć są nosicielami istoty rzeczy, coraz bardziej przypominają tych samotnych mnichów pośrodku pustyni.

IMG 0413IMG 1808
• Gdyby Pan miał w jednym zdaniu zachęcić czytelników do sięgnięcia po książkę „Wolne oko”, co by im powiedział?
– Poszukaj siebie i odnajdź się w świecie, który także jest twoim światem!
• Co chciałby Pan, aby czytelnik wyniósł z lektury „Wolne oko”?
– Pozytywną energię. Fascynację wynikającą ze świadomości, że otaczający ich świat nie ogranicza się tylko do tego, co widzialne i niezmienne. I oczywiście przekonanie, że powinni jak najczęściej rozmawiać ze swoją duszą.

• Który wiersz z tego zbioru wyróżniłabyś jako szczególnie bliski Twojemu sercu?
– Ta książka zawiera kompletną poetycką opowieść o nieustannym istnieniu duszy, które wymyka się naszym definicjom czasu i przestrzeni. Dlatego jest utkana ze słów, które coś sugerują, dając czytelnikowi szansę na wejście i rozpoznanie siebie w tym śladzie piękna. Aby to osiągnąć, książkę należy czytać jako całość. Wiersze, które otwierają drzwi, są rozrzucone po całej książce, jak na przykład ten zagadkowy wers: „Czy masz wolne oko, by rozpoznać siebie w sobie?”/ By rozpoznać siebie w sobie.
• Czy dziś trudniej jest zachować wolność wewnętrzną niż polityczną lub społeczną?
– Społeczności ludzkie funkcjonują zgodnie ze złożonymi zasadami i często niewidzialnymi prawami, które stawiają przed ludźmi liczne wyzwania i próby. Od próby strachu po próbę nadziei. Dzisiejszy świat oferuje nam coraz więcej iluzji wolności, którym nasza istota coraz trudniej jest się oprzeć. To jednak sprawia, że osiągnięcie wewnętrznej wolności stanowi dziś jeszcze większe wyzwanie.

Rozmowę poprowadziła: MILA MILOSAVLJEVIĆ

Tłum.: Olga Lalić-Krowicka


 

JB Cookies