
|




|

|

Slavenka Lalić
***
Wojna zniszczyła świat.
Wieś ucichła, zamarła.
Pełza jak pijawki
przez lata, stulecia.
Życie się wyrzekło
walki o wieczność.
Nikt już nie prosi
kobietę o rękę.
Teraz jest możliwe:
wnieść duch na ogniwo,
powrócić i przespać się,
marzenia z dzieciństwa powrócić.
Przekręt myśli piękna i brzydoty,
wieczności i wiary w boże dni…
Przykrywam zaspane dziecko
i płaczę za mężem.
ZLARIN W NOCY
Wzdłuż ulic woda się leje.
Kamieniczki deszcz pieści.
Po dachach krople stukają.
Zlarin w deszczu śni.
Ciemność panuje, chłód wrze.
Wiersz tka noc ta.
Z myślą przechodzę, cisza mnie spotyka.
Wszystko zostało wyśpiewane o kamyku szczęścia.
Korale ukryte.
We mnie duma żyje.
Chmurne niebo tylko deszcz woła.
Cóż, i tak przechodzę, zachwyt odnajduję.
30.grudzień 2005 r.
KONIEC
Wszystko co było pod zasięgiem ręki
odleciało z wichurą.
Nie wypuściłam tak po prostu.
Samo minęło.
Zagubiło się gdzieś w czasie,
nie pozostawiając nici,
prochu za sobą,
ani jakikolwiek inny ślad.
Myślałam i chciałam
zdobyć dla siebie
Myślałam i widziałam,
że istnieje tylko dla mnie.
Dzisiaj wszystko ucichło.
Poranek śledzi słońce.
Noc, księżyc i gwiazdy.
Mnie tylko wiatr pieści.
***
Gdzie leży wichura zapomnienia
od dawna umarłego dziecięcego uśmiechu,
niespokojnych gier na podwórku,
wesołego szczekania psów.
Kot już nie jest niczyi,
psy się od zewsząd pojawiają,
żmije się rozmnażają w okolicach,
gdzie nie ma życia.
Nie ma, ani dnia, tylko ciemna noc.
Zmartwieni staruszkowie oczekują wnuków.
Pamiętam powietrze i upał.
Umieramy w zapomnieniu.
Pogoda też jest niemiłosierna.
Mija z godziny na godzinę,
jakby wymazywała istnienie!
PRZEMIJANIE
W głębokiej, głębokiej nocy
szybuję jak strzała poprzez morze
i zawsze podobna monotonia na obrazie
po stronach i z boku..
Dopiero poniektóre światła i latarnia morska
ukazują drogę a odblaski miast,
świecą i świadczą o swoim położeniu,
tak i moje myśli reagują.
Płynę między wami.
Nie dotykacie mnie delikatnie jak dzieła Meštrovicia.*
Chlubicie się i wszechstronnie śnicie
to co ja, oczekuję…
To piękno i wspaniałość istnienia,
między wami światowymi znawcami,
pokazują strony życia
i patrzę na blask lądu:
Ten kontrast ludzkiej wyobraźni
wiecznego blasku w nocach.
Dopiero poniektóra niepogoda nie uda się,
znowu mogę codziennie ruszać ku wam.
*Ivan Meštrović-wybitny rzeźbiarz jugosłowiański
***
Śpię na skrzydłach wiatru
usnęłam od oddechu oceanu
przykryta welonem morskich fal
śnię sama na skałach
odbiciem słonecznego blasku
który w oddali przykrywa
błękit morza.
Siedzę i myślę
o czarnych jaskółkach
które wesoło fruwają po wsi
troskliwie podsłuchują moje kroki.
Mnóstwo ryb dookoła Obonjanu*
mnóstwo niewypowiedzianych słów
w piersiach
masa ciężaru na plecach
zaspana piękność na wyspie.
*Obonjan- wyspa w Chorwacji
Biografija/Biografia

Slavenka Lalić- pesnikinja, rođena 1978. u Šibeniku. Stanuje u Čistoj Maloj. Završila je srednju ekonomsku školu u Starahovicama (Poljska). Debitovala je na srpskom književnom portalu „Tvorac Grada“. Objavljivala je stihove u polsjkim časopisma: „Nadwislocz“, „Radostowa“, „Horyzonty“. Na šibenskom radiu Ritam čitani su njeni stihovi. Nedavno su izašle njene kratke priče u antologiji „Alisa u zemlji priča“ u Beogradu.
Slavenka Lalić- poetka, urodzona w 1978 roku w Šibeniku (Chorwacja). Mieszka w Čistej Malej w Chorwacji. Ukończyła Liceum Ekonomiczne w Starachowicach. . Debiutowała w serbskim portalu kulturalnym „Tvorac Grada”. Publikowała wiersze w polskich czasopismach „Nadwisłocze”, „Radostowa”, „Horyzonty” W szybenickim Radio Ritam jej wiersze są
czytane w audycji „Ritam Srca”. Ostatnio ukazały się jej krótkie opowiadania w antologii „Alisa u zemlji priča” w Belgradzie.


|

|